email

What do you want is to find answers, but believe me, there no such
to satisfy you

Z> If there is not, then i’ll create some… The tru power of the
Z> human is the capacity it has to cut his own leg if that please
Z> him…. I think that we can create something beyond biology, even
Z> if we are just biologic… Maybe the creation will be the next part
Z> of evolution…. Hum… i should get some sleep… Bye, and thanks again!

The urge to find those answers cames from our fear of death, that
keeps us running. It cannot be fulfilled or we would cease to live.
That capacity of what you are speaking is really the anomaly,
mutation that I was speaking about earlier. Notice, that only few
people out of whole population would actually do this. Start
thinking about people like a giant creature, an organism, an unity.
Don’t focus on exceptions.
Yes, human creations ARE the next step of evolution, they are to
help us, expand our capabilities. They speed up evolution, slowly
replacing us. We CAN affect the evolution process, but it’s not an
achivement, it’s the natural way. But the thought that we are the
masters, we are the gods (!) gives us motivation Motivation to
evolve. And the circle closes.
What I’m trying to tell, is that everything in us is a part of
NATURE. Questions are created by our nature and are supposed to help
that nature. Thus – they will never be answered
For me – that is the answer. An answer that is not fulfilling,
satisfying. That’s why you don’t like it. A part of me accepts it
but another part ‚feels’ that there has to be something beside it.
That’s the way it is and will be.

Isn’t nature beatiful? I admire all this.

2 lata

Wkurwiają mnie ludzie, którzy przychodzą na pogrzeb i chichoczą rozmawiając z kolegami. Strasznie mnie to denerwuje. Ale to sprawa ich sumienia, nie moja ani mojego kolegi, którego już nie ma, po którym zostały tylko wspomnienia.
Nie chciałem nic mówić, teraz nie będzie też tych chichoczących, już nie musze ich oglądać.

spitfire

Zastrzyk emocji. Rano jakiś konkurs, występ przed publicznością. Nieważne jak wypadniesz, jesteś przepełniony różnymi emocjami. A potem jeszcze kolokwium z matmy, też emocjonujące. Robisz się otwarty na ludzi, rozmawianie nie sprawia żadnych problemów, chcesz z każdym rozmawiać, wyrażać swoje przeżycia :) Nigdy nie brałem kwasu ale wydaje mi się, że nic nie jest lepsze od takiego stanu. Alkohol to pójście na łatwizne :)
Mimo mojej spokojnej natury to mi było potrzebne. Napewno zamortyzuje jesienny brak słońca :)

PS www.mylifewiththethrillkillkult.com

night ride

Wczoraj o 2 nocy wracałem do domu na rowerze. Dookoła cisza, nie ma wiatru, jedyne co słychać, to szum kół. Wszędzie pomarańczowe światło latarni. Nic się nie rusza, jedyną oznaką upływu czasu są migające światła na skrzyżowaniach oraz przejeżdżające żadko taksówki. Jedziesz spokojnie, po gładkiej ulicy i możesz naprawde o wszystkim zapomnieć. Replay!